Mistrzostwa Świata 1994 - USA
Mistrzostwa w Stanach Zjednoczonych odbyły się już po rozbiciu Związku Radzieckiego i dlatego na turnieju wystąpiło znacznie więcej drużyn niż jak to było do tej pory. Do walki o prawo wystąpienia na Mundialu stanęło aż 147 teamów, w tym także i Polska. „Biało – czerwoni” jednak nie trafili do słabej grupy. Naszymi grupowymi rywalami stali się: Anglicy, Holendrzy, Anglicy, Norwedzy, Turcy i obywatele San Marino. Z Anglią na Wembley tradycyjnie przegraliśmy aż 0:3, a w Chorzowie zremisowaliśmy 1:1. Po przegranym meczu z Norwegią, jasne było, że do Stanów już nie pojedziemy.
Do Ameryki nie pojechała także drużyna Anglii, a także Francji ze wspaniałym Erikiem Cantoną na szpicy. Głównym faworytem do zwycięstwa na Mundialu była drużyna „Canarinhos”. Świetne mecze w reprezentacji rozgrywali Romario oraz Bebeto i to głównie dzięki nim Brazylia zdobywała gole.
W pierwszym spotkaniu, meczu otwarcia, zagrali Niemcy oraz Boliwijczycy. Jedyną bramkę strzelił Jürgen Klinsmann (obecny trener naszych zachodnich rywali). W 79. minucie na boisko wszedł rezerwowy Marco Etcheverra, jednak 3 minuty później dostał czerwoną kartkę i w taki sposób zakończył się jego pobyt na boisku. W grupie F świetne mecze rozgrywała Arabia Saudyjska, która przegrała tylko z Holandią 1:2. W innych swoich meczach grupowych zawodnicy z Półwyspu Arabskiego pokonali Maroko 2:1 oraz „Czerwone Diabły” z Belgii 1:0.
Niespodziewanie w grupie A na fazie grupowej swój udział w turnieju zakończyła pewna siebie Kolumbia. W grupie B natomiast miało miejsce nie byle jakie wydarzenie. W meczu Rosji z Kamerunem padł wynik 6:1. Jednak nie o wynik tu chodzi, lecz o strzelca pięciu goli dla Rosjan. Tym szczęśliwcem był Oleg Salenko. Jeszcze nigdy w historii w jednym meczu piłkarz nie strzelił aż 5 bramek. Honorową bramkę dla Kamerunu zdobył legendarny Roger Mila. Bramkę tę zdobył w wieku.. 42 lat. Jest to rekord, który z pewnością trudno będzie pobić.
W tej samej grupie grała także Brazylia, która w każdym meczu prezentowała piękny futbol okraszony równie wspaniałymi bramkami. Na 6 bramek strzelonych na tym etapie turnieju połowę z nich strzelił wspaniały Romario. Romario wspaniale dryblował, był niezwykle zwrotny i niezawodny w pojedynkach sam na sam z bramkarzem. Swoją karierę piłkarską zaczął w brazylijskim klubie Vasco da Gama , następnie przeszedł do PSV Eindhoven, a stamtąd do FC Barcelona. W dwóch pierwszych meczach katalońskiej drużyny strzelił po 3 gole i zapowiedział, że na koniec sezonu będzie ich miał 30. Słowa dotrzymał. Kibice go kochali i nadal go kochają. Romario, mimo iż ma 40 lat, dalej gra. Wg własnych wyliczeń strzelił już 950 goli, a chce ich mieć 1000.
Z grupy C wyszli Niemcy i Hiszpanie. W grupie D awansem zostały obdarzone drużyny Nigerii, Argentyny oraz Bułgarii w składzie ze wspaniałym zawodnikiem. Nazywał się on Christo Stoiczkow. Dostał od losu wszystko, co możliwe – talent, bogactwo i wesołe życie, jednak ciągle szukał wrogów i jakiejkolwiek zaczepki. Na boisku przeklinał, prowokował rywali, kłócił się z sędziami, trenerami i kolegami z drużyny. Jednak grał znakomicie. Został królem strzelców wraz z Rosjaninem Salenko, zdobywając łącznie 6 bramek.
W jednym z meczów grupy A USA grała z Kolumbią. Kiedy wynik był remisowy, kolumbijski obrońca – Andres Escobar wybił tak niefortunnie piłkę, że wbił ją do swojej bramki. Kolumbia dzięki bramce samobójczej Escobara odpadła już w pierwszej rundzie. 10 dni później, w nocy z 1 na 2 lipca, piłkarz został zastrzelony. Morderca zastrzelił go w samochodzie, strzelając w niego 6 razy. Po każdym wystrzale krzyczał „Gol, gol, gol”.
W meczu grupy C Niemcy grali z Koreą (3:2 dla Niemców), jednak najbardziej w pamięci kibiców został zapamiętany gest Stefana Effenberga, który na wyraźną dezaprobatę kibiców, wyrażoną gwizdami, zawodnik odpowiedział… środkowym palcem. Po tym geście musiał pakować walizki i szykować się do wyjazdu do domu. Diego Maradona zakończył Mundial po wykryciu u niego niedozwolonego środka – efedryny. Maradona odjeżdżał z USA, grając niewinnego. Kłamał z żywe oczy, skarżąc się na światowy spisek. To był koniec „boskiego Diego” i koniec Argentyny na tym Mundialu. Po porażce z Bułgarią ledwo wyszła z grupy, a w drugiej rundzie przegrała z Rumunią.
W 1/8 finału Niemcy spotkali się z Belgią. Drużyna Bertiego Vogsta wygrała 3:2 po 2 golach Völlera i jednej Gruna. Arabia Saudyjska przegrała ze Szwecją. Swój udział w finałach zakończyły także Szwajcarzy, Irlandczycy, Meksykanie (po karnych z Bułgarią) oraz Nigeryjczycy ( po dogrywce). USA przegrało z „Canarinhos” po bramce wspaniałego Bebeto. W ćwierćfinałach było 7 drużyn z Europy i samotna Brazylia, ale nikt nie potrafił zatrzymać trzykrotnych mistrzów świata.
Ćwierćfinałowy pojedynek Włochów z Hiszpanią ponownie był popisem Baggio, a dokładniej dwóch zawodników o takim nazwisku. Dino wyprowadził Włochów na prowadzenie 1:0, a Roberto na dwie minuty przed końcem zdobył bramkę na 2:1 i za uszy wciągnął „Squadrę Azzurrę” do półfinału. Do półfinałów awansowali także Brazylijczycy, pokonując Holandię, Bułgarzy, wygrywając z Niemcami oraz Szwedzi, którzy w karnych pokonali Rumunów ze wspaniałym „Maradoną Karpat” – Gheorghem Hagi. W jednym z półfinałów Włosi grali z Bułgarami i pokonali ich, a właściwie pokonał ich Roberto Baggio, strzelając im 2 gole. Na 2 trafienia Włocha, jednym golem odpowiedział niezawodny Stoiczkow, wykorzystując rzut karny.
W drugim półfinale spotkały się drużyny Brazylii i Szwecji. W 80. minucie Romario strzelił zwycięską bramkę i Brazylijczycy zagrali w finale. Jednak kilka dni wcześniej w meczu o 3. miejsce rozgoryczeni po porażce z „Canarinhos”, Szwedzi pokonali Bułgarów aż 4:0.
17 lipca 1994 roku odbył się finał MŚ w USA. W regulaminowym czasie gry nie zobaczyliśmy bramek, tak samo w dogrywce. Nastąpiła seria rzutów karnych. Barei był pierwszym Włochem, który nie trafił w bramkę. Po chwili był remis, kiedy Pagliuca obronił strzał Marcio Santosa. Albertini trafił bez kłopotu – 1:0 dla Włoch. Po celnym strzale Romario było 1:1. Evani także trafił – 2:1 dla Italii. Branco wykonał swe zadanie bez zarzutu – 2:2. Massaro trafił wprost w Taffarela. Dunga strzelił i było 3:2 dla Brazylii. I wtedy Roberto Baggio przeniósł piłkę nad bramką. Piąty Brazylijczyk nie musiał już podchodzić. Brazylijczycy po raz czwarty mistrzami świata.
Amerykańskie mistrzostwa pod względem poziomu piłkarskiego stały na znacznie wyższym poziomie, niż te, które odbyły się cztery lata wcześniej we Włoszech. Pełne stadiony, dużo bramek, dramaty – mistrzostwa tak przyciągających uwagę kibiców już dawno nie było.
Wyniki:
Grupa A:
USA 1:1 Szwajcaria
Rumunia 3:1 Kolumbia
Szwajcaria 4:1 Rumunia
USA 2:1 Kolumbia
USA 0:1 Rumunia
Kolumbia 2:0 Szwajcaria
Grupa B:
Kamerun 2:2 Szwecja
Brazylia 2:0 Rosja
Brazylia 3:0 Kamerun
Szwecja 3:1 Rosja
Rosja 6:1 Kamerun
Brazylia 1:1 Szwecja
Grupa C:
Niemcy 1:0 Boliwia
Hiszpania 2:2 Korea
Hiszpania 1:1 Niemcy
Boliwia 0:0 Korea
Hiszpania 3:1 Boliwia
Niemcy 3:2 Korea
Grupa D:
Argentyna 4:0 Grecja
Nigeria 3:0 Bułgaria
Argentyna 2:1 Nigeria
Bułgaria 4:0 Grecja
Nigeria 2:0 Grecja
Bułgaria 2:0 Argentyna
Grupa E:
Irlandia 1:0 Włochy
Norwegia 1:0 Meksyk
Włochy 1:0 Norwegia
Meksyk 2:1 Irlandia
Irlandia 0:0 Norwegia
Włochy 1:1 Meksyk
Grupa F:
Belgia 1:0 Maroko
Holandia 2:1 Arabia Saudyjska
Belgia 1:0 Holandia
Arabia Saudyjska 2:1 Maroko
Holandia 2:1 Maroko
Arabia Saudyjska 1:0 Belgia
1/8 finału:
Niemcy 3:2 Belgia
Hiszpania 3:0 Szwajcaria
Szwecja 3:1 Arabia Saudyjska
Rumunia 3:2 Argentyna
Holandia 2:0 Irlandia
USA 0:1 Brazylia
Włochy 2:1 Nigeria (po dogrywce)
Bułgaria 1:1 Meksyk (dogrywka, karne 3:1)
Ćwierćfinały:
Włochy 2:1 Hiszpania
Brazylia 3:2 Holandia
Bułgaria 2:1 Niemcy
Szwecja 2:2 Rumunia (dogrywka, karne 5:4)
Półfinały:
Włochy 2:1 Bułgaria
Brazylia 1:0 Szwecja
O 3. miejsce:
Szwecja 4:0 Bułgaria
Finał:
Brazylia 0:0 Włochy (dogrywka, karne 3:2)
Bastian16, 14/06/2006