Portugalia - Iran 2:0
W drugiej serii gier w grupie D podczas piłkarskich MŚ, które odbywają się w Niemczech, Portugalia pokonała we Frankfurcie 2:0 (0:0) Iran i zapewniła sobie po raz pierwszy od 1966 roku awans do fazy pucharowej mundialu. Portugalczycy od początku ruszyli do ataków, jednak wykazywali się nieskutecznością w finalizowaniu akcji w polu karnym Iranu.
Pierwszą groźną sytuację wicemistrzowie Europy stworzyli za sprawą, powracającego do składu po kontuzji, Deco, który strzelał z 8 metrów, ale Ebrahim Mirzapour wykazał się refleksem i wybił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi w dobrej sytuacji na linii pola karnego Portugalii znalazł się Mehrzad Madanchi, ale zawodnik Iranu pogubił się i sytuacje wyjaśnili defensorzy wicemistrzów Europy.
W 17. minucie po dokładnie rozegranym rzucie wolnym przed szansa strzelenia bramki stanął Maniche, uderzając potężnie z 16 metrów, ale na drodze futbolówki znalazł się jeden z perskich obrońców. Po chwili szczęścia próbował Luis Figo, ale znów Mirzapour okazał się lepszy Pierwsze minuty spotkania wyraźnie należały do podopiecznych wciąż dzierżącego tytuł mistrza świata Luisa Felipe Scolariego, który przed czterema laty, prowadząc jeszcze Brazylię, wywalczył Puchar Świata.
W 24. minucie zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Portugalii. Z rzutu wolnego z lewej strony boiska dośrodkowywał Mehdi Mahdavikia, a sytuację wyjaśnił odważny wybieg i piąstkowanie Ricardo, za którego plecami czyhał już jeden z irańskich graczy.
Pięć minut później z rzutu wolnego z lewej strony boiska zagrywał Luis Figo, piłkę głową strącił Ricardo Carvalho, ale ta minęła prawy słupek bramki Mirzapoura.
Po chwili groźnie było pod bramką Portugalii. W słupek bramki strzeżonej przez Ricardo trafił Andranik Teymoorian, ale arbiter odgwizdał w tej sytuacji spalonego.
W 34. i 35. dwie dogodne okazje zmarnował Cristiano Ronaldo. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Luisa Figo uderzył piłkę głową zbyt lekko i z linii bramkowej wybił ją Hossein Kaebi, a następnie przymierzył zza linii pola karnego - tym razem z siłą strzału było już lepiej - ale futbolówka o milimetry minęła prawy słupek irańskiej bramki.
Jeszcze w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry w doskonałej sytuacji znalazł się Miguel, który na pełnej szybkości przedarł się prawą stroną pola karnego i z ostrego kąta strzelił z około 6. metrów, ale Mirzapour końcami palców wybił futbolówkę, a ta o milimetry minęła lewy słupek jego świątyni.
W pierwszej połowie wyraźna przewaga wicemistrzów Europy, którzy dominowali w statystykach strzałów (9:2), jak i rzutów rożnych (8:0).
Początek drugiej połowy niemrawy w wykonaniu obu stron. Jedyna godna uwagi sytuacja, to faul Deco, który odbił podeszwę swojego buta na ramieniu Mohammada Nosratiego, za co został ukarany żółtą kartką.
W 55. minucie na lewej stronie pola karnego Iranu znalazł się Cristiano Ronaldo, uderzył ładnie, w krótki róg, ale jego intencje wyczuł Mirzapour, wybijając piłkę do boku.
Przez ponad godzinę akcje wicemistrzów Europy przypominały bicie głową w mur, czasami byli wręcz bezradni. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. A dobitnie pokazała to sytuacja, kiedy spragniony Figo próbował się napić wody. Nie udało mu się, bowiem bidon okazał się... pusty. Ze złością cisnął nim o murawę.
Oba zespoły toczyły wyrównany bój, ale w 63. minucie na lewej stronie boiska znalazł się Luis Figo. Pomocnik Interu Mediolan wypatrzył dobrze ustawionego na 20. metrze Deco, a ten uderzył cudownie i niezwykle precyzyjnie, tuż obok lewego słupka, z pierwszej piłki i Mirzapour musiał wyjmować futbolówkę z siatki.
W 69. minucie doskonałym kilkudziesięciometrowym podaniem popisał się Kaebi. Nieco zaspał Fernando Meira i w doskonałej sytuacji znalazł się wprowadzony kilka minut wcześniej Rasoul Khatibi. Irański napastnik strzelił obok Ricardo, ale też obok prawego słupka portugalskiej bramki. Mogło być 1:1.
Irańczycy ruszyli do odrabiania strat, bowiem porażka eliminowała ich z mundialu - i zapłacili za odważniejszą grę. W 77. minucie prawa stroną boiska przedarł się Ferydoon Zandi. Po jego dośrodkowaniu piłka spadła wprost na głowę Vahida Hashemiana, ale strzał ten obronił Ricardo. Podopieczni Scolariego wyprowadzili błyskawiczną kontrę, po której Yahya Golmohammadi sfaulował Luisa Figo i francuski arbiter wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od irańskiej bramki. Do wykonywania "jedenastki" podszedł Cristiano Ronaldo. Pomocnik Manchesteru United uderzył mocno i pewnie, nie dając żadnych szans Mirzapourowi - 2:0!
W 4. minucie doliczonego czasu gry w sytuacji sam na sam z irańskim bramkarzem nie popisał się Pedro Pauleta, który strzelił zbyt lekko i Mirzapour uratował zespół przed utratą trzeciego gola.
Dzięki tej wygranej, jak najbardziej zasłużonej, Portugalia zapewniła sobie po raz pierwszy od 1966 roku awans do fazy pucharowej MŚ. Portugalczycy grali jeszcze na MŚ w 1986 i 2002 roku, ale wówczas wyjść z grupy nim się nie udało. Wicemistrzowie Europy, którzy nie stracili jeszcze w niemieckim turnieju bramki, pozbawili tym samym szans na zakwalifikowanie się do 1/8 finału Iran.
Portugalia jest jednym z rywali polskich piłkarzy w eliminacjach Euro 2008.
Portugalia - Iran 2:0 (0:0)
Bramki: Deco (63. min), Cristiano Ronaldo (79. min - karny)
Żółte kartki: Pedro Pauleta, Deco, Costinha - Javad Nekounam, Mehrzad Madanchi, Hossein Kaebi, Yahya Golmohammadi.
Sędzia: Eric Poulat (Francja). Widzów 48 000.
Portugalia: Ricardo - Miguel, Ricardo Carvalho, Fernando Meira, Nuno Valente - Deco (80. min - Tiago), Costinha, Maniche (67. min - Petit), Luis Figo (88. min - Simao Sabrosa), Cristiano Ronaldo - Pauleta.
Iran: Ebrahim Mirzapour - Hossein Kaebi, Rahman Rezaei, Yahya Golmohammadi (89. min - Sohrab Bakhtiarizadeh), Mohammad Nosrati - Mehdi Mahdavikia, Javad Nekounam, Ali Karimi (65. min - Ferydoon Zandi), Andranik Taymoorian - Mehrzad Madanchi (66. min - Rasoul Khatibi), Vahid Hashemian.
Bartek, 18/06/2006